Jak miło nam było gościć całe międzynarodowe zgromadzenie sióstr redemptorystek obradujących w Tuchowie i towarzyszących im ojców redemptorystów na czele z Ojcem Generałem, O. Romerio Gomes! W Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przybyli do Starego Bielska, do naszego klasztoru aby celebrować uroczystą Eucharystię i ucieszyć się wspólnym poczęstunkiem. A wszystko to w radości i, jakby to powiedziała bł. Maria Celeste, ku uwielbieniu Boga. Eucharystia w kilku językach, wspaniała liturgia, śpiewy, którym towarzyszyły organy a także flecistka, Joanna Parzyk i Faustyna Wójcik, grająca na altówce, głębokie i piękne słowo Ojca Generała i wzajemne obdarowanie się serdeczną obecnością, które stworzyło prawdziwie rodzinny klimat spotkania. Niezapomniany!
Cieszymy się też , że w naszej radości mogli uczestniczyć wierni zgromadzeni w naszej kaplicy, a pośród nich członkowie Rodziny bł. Matki Marii Celeste. Jesteśmy wdzięczne za ten znak wspólnoty z nami.
Warto nawiązać tutaj do słów Ojca Generała (z kazania tłumaczonego przez o. Sylwestra Cabałę), który powiedział między innymi, że Wniebowstąpienie nie oznacza porzucenia uczniów przez Jezusa, ale zapoczątkowanie Jego nowej, głębokiej i powszechnej obecności w Kościele, Słowie, Eucharystii oraz misji. Nawiązując również do Dziejów Apostolskich, Kaznodzieja przypomniał, że każdy wierzący jest wezwany do bycia „przyjacielem Boga” (Teofilem) – osobą słuchającą Jego głosu i świadczącą o Jego działaniu w historii. Ojciec powiedział także do nas, mniszek, że prawdziwa kontemplacja nie jest ucieczką od rzeczywistości ani tzw. „patrzeniem w niebo”. Polega na patrzeniu na świat oczami Boga i noszeniu w sercu cierpień całej ludzkości. Dodał, że klasztor klauzurowy staje się miejscem pośrednim między niebem a ziemią – przestrzenią wstawiennictwa za ubogich, rannych, misjonarzy i narody ogarnięte wojną.
Mówił także o tym, że w Ewangelii zauważamy w sercach uczniów współistnienie uwielbienia i zwątpienia. Jest to pocieszenie dla nas osób konsekrowanych przeżywających też swoje chwile „ciemnej nocy” czy jałowości. Bóg nie powołuje ludzi doskonałych, lecz umiłowanych. Jezus nie cofnął misji z powodu słabości apostołów i tak samo ufa dzisiejszym wiernym, przemieniając ich ludzką kruchość. Odwołując się natomiast do św. Pawła, Ojciec Generał wezwał do patrzenia „oczami serca”, co pozwala dostrzec płodność i nadzieję tam, gdzie świat widzi jedynie kryzys, upadek czy bezużyteczność. Wspólnoty zakonne (w tym także i my) mierzą się dziś ze starzeniem się, spadkiem powołań i słabością struktur, jednak obietnica Jezusa: „Oto Ja jestem z wami…” daje absolutną pewność, że nie jesteśmy same.
Kazanie zakończył się Ojciec Generał życzeniami radości płynącej z powołania oraz zawierzeniem naszej Wspólnoty Matce Bożej Nieustającej Pomocy.
