Dzisiaj, w sobotę, w dodatku pierwszy dzień wiosny (21 marca! ) powiało u nas świeżością życia, rześkim powiewem obietnicy dobrych owoców i pięknych kwiatów.
Odwiedziła nas spora grupa młodzieży z Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Fundacja działa na terenie całej Polski, wspomagając uzdolnioną młodzież z małych miejscowości (7 i 8 klasa szkoły podstawowej oraz szkoła średnia, z możliwością przedłużenia na czas dalszych studiów). Program stypendialny obejmuje nie tylko pomoc finansową, ale również formację: obozy, rekolekcje, dni skupienia… Stypendyści są również zachęcani do różnych form wolontariatu, np. w domu dziecka, w domu pomocy społecznej, ale także w parafii czy choćby w pomaganiu kolegom w nauce.
Do naszego klasztoru dotarła dziś grupa około trzydziestu młodych, z różnych stron naszej diecezji. Towarzyszył im ksiądz Maciej Godzieszka, a naszej parafii św. Stanisława, który jest koordynatorem diecezjalnym Fundacji.
Zaczęli od celebracji Eucharystii w naszej kaplicy, sami zatroszczyli się o jej oprawę muzyczną i służbę liturgiczną. Część sióstr także uczestniczyła w tej Mszy św.
Ksiądz Maciej zaczął kazanie od zagadki: „Co to jest? Każdy z nas to ma, i jest to największe kłamstwo…” Liczne próby zgadywania, po czym ministrant został poproszony o przyniesienie odpowiedzi z zakrystii. Lustro! Lustro, które pokazuje tylko to, co zewnętrzne, ale wcale nie określa tego, kim tak naprawdę jesteśmy. Wygląd i ubiór nic nie powiedzą o naszym wnętrzu, ani o wnętrzu drugiego człowieka, z którym się spotykamy.
Po mszy zaprosiłyśmy wszystkich do naszej sali wspólnej, na drobny poczęstunek, chwilę rozmowy przy stole, gdzie mogłyśmy choć trochę poznać tych uzdolnionych młodych ludzi, a później siostra Magda opowiedziała o nas i naszym życiu, z pomocą specjalnie przygotowanej prezentacji. Zaczęła od tegorocznego tematu Fundacji: „Uczeń – misjonarz”, czyli jak przejść od bycia uczniem, który zdobywa wiedzę, do dzielenia się tą wiedzą z innymi.
Wychodząc od tego aspektu, przeszła do naszego życia, które, choć jest klauzurowe, jest też w pełni misyjne! O naszej obecności na wszystkich kontynentach, o naszej błogosławionej Matce Marii Celeste i darze jej beatyfikacji. Była też piękna opowieść-alegoria o mrowisku, malutkich mrówkach, ale silnych, kiedy tworzą wspólnotę
Spotkanie zakończyło się około południa, niektórych czekała jeszcze długa droga do domu. Na zakończenie rozdałyśmy każdemu ostatnio wydane myśli naszej błogosławionej Matki, foldery i, oczywiście, zaprosiłyśmy ich ponownie do nas. Całość przebiegła w bardzo serdecznej, otwartej atmosferze.
Warto otoczyć ich i ich rodziny – a z naszych rozmów dowiedziałyśmy się, że niejednokrotnie pochodzą z rodzin wielodzietnych – naszą modlitwą! O Boże błogosławieństwo na dzisiaj i na ich przyszłe życie, o piękne owoce ich nauki, zaangażowania religijnego, społecznego i życia (przekaz – s. Aneta)
