You are currently viewing 10-lecie sióstr we Lwowie

10-lecie sióstr we Lwowie

10 października 2026 r. w cerkwi św. Jozafata, we Lwowie, w której posługują redemptoryści celebrowana była archijerejska liturgia pod przewodnictwem metropolity lwowskiego o. Igora Voznyaka, redemptorysty.

Okazją szczególną do tej wspólnej modlitwy było dziękczynienie za 10 lat obecności redemptorystek kontemplacyjnych na ukraińskiej ziemi. Do diecezji przyjął je właśnie obecny metropolita, na którego zaproszenie odpowiedziały siostry. W koncelebrze z metropolitą byli ojcowie lwowskiej prowincji: o. Wołodymyr Borejko- Provincial, o. Andrij Rak, o. Piotr Baran, o. Ihor Kolysnyk, o. Ivan Levicki oraz o. Jurij Meush. Z macierzystej wspólnoty z Bielska – Białej w uroczystości uczestniczyła delegatka przełożonej. Po celebracji zaproszeni goście kontynuowali świętowanie w seminarium redemptorystów przy wspólnym stole. S. Zorjana Ivanytska obecna przełożona podziękowała Metropolicie za przyjęcie do diecezji i za ojcowską troskę o wspólnotę sióstr. Słowa wdzięczności skierowała również pod adresem wszystkich gości, wśród których każdy na swój sposób wspomaga wspólnotę. 

W cerkwi św. Józafata znajduje się ciało bł. Mikołaja Czarneckiego, który w latach 30-tych ubiegłego stulecia marząc o kontemplacyjnych redemptorystkach na ukraińskiej ziemi zawiózł do Belgii ok. 20 dziewcząt na formację do klasztorów redemptorystek. II wojna światowa i żelazna kurtyna nigdy nie pozwoliła im wrócić do ojczyzny. Dziękując dziś Bogu za 10 lat od przybycia redemptorystek uformowanych w polskim klasztorze redemptorystek w Bielsku- Białej siostry niosą w sercach świadomość dziedzictwa nie tylko duchowości i charyzmatu Zakonu Redemptorystek ale również marzeń ukraińskich ojców i sióstr sprzed dziesiątków lat, którym nie dane było ich urzeczywistnić. Dziś tocząca się wojna utrudnia ogromnie zakończenie budowy klasztoru. Siostry mieszkają w maleńkim domku przy skrzyżowaniu, dużej galerii handlowej i stacji benzynowej w nieustannym hałasie. Brak środków finansowych i rąk do prac budowlanych, z powodu rekrutacji zamykają w codziennej modlitwie, którą otaczają także swój kraj i Kościół. 
 
s. Agnieszka K. OSsR