Pan jest blisko

 Maria Celeste w swoim „Dzienniku duchowym” zanotowała słowa, które Pan skierował do niej na rozpoczęcie Adwentu: Rozpoczniesz tego dnia okres Adwentu, życiem całkowicie czystym i nowym. Abyś była do tego zdolna, udzielę ci skutecznej łaski, żądając jednak od ciebie nieustannej współpracy z nią. Dlatego musi być w tobie ciągłe pragnienie miłowania Mnie, które twoją duszę ku Mnie pociągnie i przeniknie wszystkie twoje aktualne działania: duchowe, doczesne i zmysłowe…

W tym adwentowym czasie Bóg zaprasza także nas na taką drogę: abyśmy pielęgnowali w sobie pragnienie kochania Go i w ten sposób przygotowali nasze serca na przyjście Jezusa. Niech On będzie, jak był dla Marii Celeste, jedynym naszym celem w każdej najmniejszej myśli, słowie i działaniu.

 

Pierwsza Niedziela Adwentu C
Łk 21,25-28, 34-36

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe…Czuwajcie i módlcie się, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym.”

Ewangelia Pierwszej Niedzieli Adwentu zachęca nas do czuwania, aby nasze serca nie były ociężałe,  lecz pełne wigoru, zapału, otwarte na Boga i potrzeby tych, których stawia On na ścieżkach naszego życia.
Nie chodzi o to, aby troszczyć się jedynie o doczesne sprawy innych, ale zwrócić sobie i innym uwagę na dobro duszy, na troskę o jej zbawienie, bo przecież wszyscy kiedyś staniemy przed Synem Człowieczym. „A cóż pomoże człowiekowi choćby cały świat pozyskał a na duszy swojej szkodę poniósł?”

W dzisiejszych czasach wyrażenie gorliwość o dusze (zelus animarum) uważa się za staromodne, niemal się go nie używa. Ojciec Święty Benedykt XVI w jednej ze swoich homilii powiedział: „W niektórych kręgach słowo dusza jest niemal zakazane, ponieważ, jak się powiada, miałoby rzekomo wyrażać dualizm między duszą a ciałem, dzieląc niesłusznie człowieka. Oczywiście człowiek jest jednością, jest przeznaczony do wieczności z ciałem i duszą. Nie może to jednak oznaczać, że obecnie nie mamy już duszy...” Troszczmy się o całego człowieka! Niech inni dostrzegają naszą gorliwość, poprzez którą dajemy wiarygodne świadectwo Ewangelii Jezusa Chrystusa.

Maria Celeste Crostarosa przypomina nam także o gorliwości o dusze, o trosce modlitewnej, która powinna rozpalać się w każdym chrześcijańskim sercu.

„Teraz mój duch zawsze woła do Ciebie, Panie mój, prosząc o zbawienie dusz. Ale jest to tak tajemne, że język ciała nie potrafi tego wypowiedzieć. Duch mój bowiem mówi do Ciebie, w każdej chwili, bez przerwy, słodkim cichym błaganiem przedstawiając Ci zawsze czy to moich kochanych braci grzeszników, czy to dusze zgnębione, czy te, które są w czyśćcu, czy też te, które idą drogą świętej miłości”(Rozmowy duszy z Jezusem).

Spróbujmy rozpocząć ten nowy okres liturgiczny gorącą modlitwą o gorliwość, aby przygotować się jak najlepiej do narodzin naszego Zbawiciela. Uważajmy na siebie, jak podpowiada Ewangelia. Nie skupiajmy się jedynie na zewnętrznych przygotowaniach, ale patrzmy z „perspektywy duszy” i pamiętajmy o tym, by dzielić się z innymi radością wiary w przyjście Pana, który jest już blisko!

 

Módlmy się do Matki Najświętszej słowami Marii Celeste:

„Maryjo, napełnij moje serce
takim samym ogniem i takim samym żarem,
jaki przyśpieszył przyjście Bożego Słowa w twoje łono.
Doprowadź mnie do doskonałej jedności
z Twoim Synem, moim Panem.
Nasyć mnie i wypełnij Matko,
Bożą miłością”
(Ogródek Bożej miłości)