Nasza niebieska Patronko

Dla wielu współczesnych nam ludzi niebo, albo nie istnieje wcale, bo należy do dziedziny jakichś pobożnych bujd czy bajek, albo, jeśli już jest, to jest zwyczajnie NUDNE. Śmierć dla nich jest straszna, bo oferuje tylko dwie alternatywy: niebiańską nudę lub piekielne męki. Jest to konsekwencja poglądu, że w niebie nie ma nic do zrobienia. Tymczasem nieba potrzebujemy wszyscy, żeby się spełnić, żebyśmy mogli dokończyć zadania, które zaczynamy tu na ziemi. To właśnie w niebie będziemy mieli szansę na PEŁNĄ realizację swoich kreatywnych możliwości. Wszystko to, co nas tu ogranicza i utrudnia realizowanie siebie, w niebie zostanie usunięte. Niebo nie będzie tylko oglądaniem Boga i odpoczynkiem. Bóg jest przecież tryskającym Źródłem Życia i działania. Jego ulubionym zajęciem jest STWARZANIE. A my… jesteśmy przecież Jego podobieństwem… Istotą nieba jest wspólnota zbawionych i aniołów w komunii życia i miłości z Bogiem. Niebo utkane jest z RELACJI. Jest to stan pełni – CAŁEJ PEŁNI ŻYCIA! A więc… jest to nasz powrót do RAJU! (Oblatka Małgorzata Batko).
Maria Celeste doskonale o tym wiedziała. Ani przez moment nie opierała się prowadzeniu Jezusa. Wręcz przeciwnie zawsze ochoczo się mu poddawała. Zakasywała duchowe rękawy modlitwy i zbierała Jezusowi jak najwięcej dusz. Wszystko poświęcała, nie bacząc na krzyże po drodze i nie szczędziła sił.
Podczas Mszy Świętej w kaplicy świętego Andrzeja w Amalfii, gdy opuszczała klasztor w Scala, Maria Celeste zobaczyła w wewnętrznym widzeniu piękną drogę, która zaczynała się na ziemi, ale sięgała nieba. Na początku pełna była cierni i krzyży, lecz im bardziej zbliżała się do końca, stawała się coraz bardziej szeroka, jasna, przyjemna... Frunęła po niej, niesiona mocą samego Boga, w towarzystwie wielu wybranych dusz, które szły za nią. Zrozumiała, że byli to ci, którzy mieli zostać zbawieni z jej pomocą. Zrozumiała również i to, że Pan chce się nią posłużyć w wielu swych dziełach dla zbawienia dusz.
Taka była za życia. Jasne jest więc, że i teraz, jako nasza błogosławiona Matka nie zaniedbuje żadnej okazji ani żadnego środka, by w dalszym ciągu „sprowadzać dusze do sieci łask Jezusowych”. Wszystko, co zaczęła tu na ziemi… realizuje teraz w pełni w niebie. Do nas zaś mówi każdego dnia:
Popatrz na niebo ono twoim domem! Wzbij się więc w locie ku Panu, wolna od siebie, zakochana tylko w Nim, z Nim i dla Niego.
Popatrz na niebo, zachwyć się błękitem! Wzbij się ku niemu z dziękczynieniem. Coraz wyżej i wyżej ku szczęściu, dotknąć nieba, by móc nim obdarować. [1]
Nasza niebieska Patronko – Mario Celeste, która dotknęłaś nieba - Módl się za nami! I prowadź nas do Jezusowego Nieba! Obdaruj nas nim na wieki!

 

[1] Słowa piosenki Ci którzy trwają w wolności na podstwie słów M. C. Crostarosy z Rozmów duszy z Jezusem s. 77

Zdjecie
Zdjecie
Zdjecie
Zdjecie